Wiszące ogrody

Któż z nas nie zachwyca się nad kulturą ludów starożytnych? Ich niesamowity dorobek kulturowy, zachwyca po dziś dzień, a nawet wpędza nas we wstyd i zakłopotanie. Podczas, gdy my budujemy domy z plastiku i biurowce z blach, ludy starożytne potrafili uprawiać zachwycającą sztukę ogrodową, która była w totalnej symbiozie i harmonii z ówczesnymi budowlami. Na miano cudów architektury zasługują starożytne indyjskie świątynie np. w Trichy. Ogromny podziw i zdziwienie budzą również podobne kompleksy świątynne rozsiane po całej Japonii a nawet Ameryce Południowej, które sięgają najdawniejszych czasów istnienia ludzkiej cywilizacji. Starożytna Mezopotamia, która była kolebką kulturą, jaką znamy dzisiaj, obfitowała w różne ciekawe rozwiązania architektoniczne. Ewenementem na skalę światową były Zigguraty, czyli wiszące ogrody. Najsłynniejszym z nich jest wiszący ogród Semiramidy, który powstał na zlecenie Nabuchodonozora II, w ramach podarku dla ukochanej żony. Ogrody te, które powstawały na dachach świątyni były doskonale wypielęgnowane. O ich przepychu mówią liczne źródła pisane z tamtego okresu. Zmyślny system kanałów, sztucznie nawadniał ogród wodą z Eufratu. Bujna roślinność, okalała mury świątyni, było to miejsce, gdzie łączy się ziemia z niebem.